Ryglowanie rozwoju pracownika – Jak brak kompetencji menedżerskich w zakresie dialogu może odebrać szansę pracownikowi na dalszy rozwój

5 listopada 2019Świadome Przywództwo Zespołowe

Ten artykuł zajmie Ci
około 5 min.

Autor

Krzysztof Kotapski

Krzysztof Kotapski

WŁAŚCICIEL, PROJEKTY STRATEGICZNE

Materiały

Przywództwo Operacyjne

Newsletter

Jak wspieramy?

Szkolenia otwarte

Często słyszę, że kompetencje same się obronią.

I jak tu mądrego człowieka odróżnić od głupiego? Ja wtedy mówię tak: tylko w polityce i w rozrywce.

Kilka tygodni temu, znalazłem swoją opinię napisaną przez wychowawcę na postawie opinii innych nauczycieli. Wynika z niej, że jedyne co mogę w życiu osiągnąć (skrót myślowy) to jak się bardzo postaram, to „skromna praca” w jakiejś firmie.

I wtedy przychodzi mi na myśl jedna z moich ulubionych sentencji:

„Rzeczy, których nie widziałeś, o których nie słyszałeś, nie istnieją”.

I tak też było w przypadku tych nauczycieli. I tak też jest w przypadku wielu osób piastujących funkcje kierownicze. A jak np. poczyta się opinie z różnych zabawnych i moralnie wątpliwych „konkursów piękności” w firmach, kto się nadaje, a kto nie do dalszego rozwoju, a następnie przeczyta się, że ktoś zrobił jakiś dyplom, gdzieś w jakiejś akademii, a dalej o ludziach, którzy za tym stoją i sprawdzi się ich historię zawodową, listę sukcesów, i kilka innych parametrów (o, jak się wkurzają kiedy pytasz) – wtedy słyszę: ten trener już z nami nie pracuje. A ta osoba (coach), też z nami nie pracuje. A gdzie taką osobę potem znajdujesz? Jak nie starcza do pierwszego, bo brakuje godzinek o pogaduszkach – pierduszkach to idzie taki „wielki” coach do podrzędnej firemki, bo żyć trzeba.

Dlaczego  opinie są „niebezpieczne”?

Np. Opinię twojego dziecka pisze nauczyciel, który jest  trakcie rozwodu, dwa dni później ma odbyć się pierwsza rozprawa rozwodowa.  Masz zagwarantowane, że jeżeli niektóre zachowania twojego dziecka przypominają osobie piszącej opinię, postawy osoby, z którą ma się rozwieźć i są to zachowania, które przyczyniły się do rozpadu związku, to jaka będzie opinia?

Nacechowana „obiektywizmem”? Nie bądź naiwny. Będzie ona uwypuklała „niby negatywne” cechy twojego dziecka. Jest to dobrze udowodnione naukowo, że człowiek nie potrafi być obiektywny w sytuacji, kiedy w jego życiu dzieją się zarówno bardzo złe rzeczy, jak i bardzo dobre.

Kolejny  przykład. Menedżer za trzy miesiące odchodzi z firmy.

Nikt o tym nie wie. Jest styczeń, czas tzw. ocen rocznych. Ma już zaklepaną pracę w nowej firmie. Z obecnej odchodzi, bo nie może znieść (to jego ocena), że jego szef faworyzuje niektórych pracowników, tylko dla tego, że są jego kumplami. Trzech z nich, to pracownicy zespołu menedżera, który ma odejść. Jak myślisz, jaki będzie jego obiektywizm w ocenie, ile będzie w tym jego emocji, które wynikają z  próby odegrania się na swoim przełożonym? I co się może zadziać?

On odejdzie, jego szef za rok odejdzie, a pracownicy zostaną z jego „pieprznymi” opiniami!

A są to dobrzy pracownicy, którzy też szukają schronienia w firmie i czasami muszą się po czyjejś stronie opowiedzieć, żeby przetrwać.

Kolejny przykład.

Czytam opinię z developmentu kilku pracowników branych pod uwagę jako potencjał do dalszego rozwoju w firmie, w sferze menedżerskiej. Zapytałem ile zapłacili za tzw. raport mówiący, jaki to pracownik przejawia niby potencjał, z którego firma może skorzystać, a gdzie ma tzw. deficyty. Pytam, kto z siedzących na sali menedżerów, a których pracownicy byli na dewelopmencie, wie gdzie i w jakim miejscu firma będzie za 12, 24, 36 miesięcy i jacy ludzie będą niezbędni, o jakich predyspozycjach?

Posnuć historyjki można, można też powoływać na strategię firmy, ale nikt nie wie, jak będzie wyglądała sytuacja firmy w przyszłości.

Wyobraź sobie, że masz do wyboru skorzystanie z dwóch grup żołnierzy, którzy mają ciebie „bezpiecznie” eskortować przez tereny, na których działa wróg.

Masz do wyboru tych, którzy byli szkoleni na poligonie w Drawsku Pomorskim, strzelali do tarczy, i rzucali atrapami granatów i wszyscy zaliczyli testy bojowe w jednej grupie na 5, czy masz do dyspozycji panów, którzy też byli w Drawsku Pomorski, dostali 3+, ale byli 4 razy na misji (wojnie) w Iraku, Afganistanie, czy w innych niebezpiecznych miejscach. Są jak filmowa parszywa dwunastka.

Po pewnych doświadczeniach trudno jest słuchać oficera, który na poligonie plecie teoretyczne bzdury.

I teraz czytasz opinię, która ma wpływać na przyszłość człowieka, sporządzoną przez tych, którzy byli tylko w Drawsku i tych, którzy byli również na wojnie. I kogo wybierzesz do przeprowadzenia siebie przez teren wroga?

Odnośnie do oceny – rozmowa miała miejsce po 23.00.

To luźny cytat z rozmowy z dużym menedżerem, bardzo znanej firmie w Polsce.

 „Ważymy pracownika (jak w boksie)  przed walką na kolejny i rok i zapisujemy go do odpowiedniej kategorii wagowej. Chcemy, żeby znalazł się w odpowiedniej kategorii. Czyli, albo idzie na zbicie wagi, albo idzie na malutkie tuczenie.” Na tym polega w naszej firmie ocena. W każdym przypadku trzeba przygotować plan jego rozwoju i liczyć na to, że nasze relacje się nie „spierdzielą” i ja jako szef nadal będę pracował. W przeciwnym razie, on zostanie, a moja ocena wpłynie na moją przyszłość.

 

Dowiedziono, że jeżeli osoba decyzyjna nie ma jakichś kompetencji, ma kompleksy na punkcie swojej osoby (intelektualne, ekonomiczne, wizerunkowe itp.) i nie radzi sobie z wymagającym zachowaniem pracownika, ucznia, studenta czy innych osób w  relacjach, to opinia jest jednym ze sposobów, który ma pomóc w usunięciu jakiejś osoby.

Piszę to ze złością, bo wiem jaki duży jest poziom nędzności, jak często opinie mają wpływ na czyjąś przyszłość np. zawodową. Na szczęście dotyczy to tylko przypadków nędznych decydentów, którzy wierzą w różne brednie ubierania ludzi ramki o różnych kolorach.

7 sytuacji z którymi menedżerowie sobie nie radzą

Potrafisz rozwiązać te 7 specjalnie wybranych sytuacji, z którymi nie radzi sobie większość menedżerów?

Pobierz darmowy PDF i sprawdź się.

Zobacz również

Pin It on Pinterest